Już po raz piąty z rzędu nasza ekipa spakowała kimona i zameldowała się w chorwackim Selce. W tym roku pojechaliśmy tam w absolutnie rekordowej obsadzie – 20 zawodników i 3 trenerów. Przez kilka dni maty w Chorwacji płonęły, a nasi judocy w pełnym słońcu i wysokich temperaturach hartowali nie tylko formę, ale przede wszystkim charakter.
Gdy organizujemy obóz judo za granicą, nie ma mowy o nudzie czy taryfie ulgowej. Całe zgrupowanie przemyśleliśmy tak, aby każdy wycisnął z niego absolutne maksimum.
Trzy grupy, mordercze randori i… taczki pod górę
Żeby praca była jak najbardziej efektywna, podzieliliśmy zawodników na trzy grupy treningowe. Do zespołu dołączył także trener Sebastian, który objął opieką najstarszych zawodników, dzięki czemu sztab mógł pracować z pełnym skupieniem nad detalami.
Dla grup U15 i U18 nie było miękkiej gry. Wyobraźcie sobie jedną sesję, na której robicie 15 walk w stójce po 4 minuty każda – i to w chorwackim upale! Do tego dochodziły codzienne, dwukrotne treningi na macie po 1,5 godziny.
A co w dniach bez judo? Nikt nie leżał plackiem na plaży. Wolne chwile wykorzystaliśmy na mocną pracę motoryczną w terenie:
- Młodsi zawodnicy: 20 serii schodów, 20 wejść na wzniesienie z partnerem na plecach, 20 razy taczki i 50 podciągnięć na drążku. Nagroda? Słodki, chłodny arbuz jedzony prosto nad morzem!
- Grupy U15 i U18: Biegi i taczki pod stromą górę oraz wyczerpujące serie na drążkach.
Delfiny, rejs statkiem i siatkówka o 6:00 rano
Znamy prostą zasadę: żeby ciężko trenować, trzeba też umieć mądrze odpoczywać. W środku zgrupowania zrobiliśmy małą przerwę od maty i wypłynęliśmy na otwarte morze. Prawie trzy godziny na statku, wypatrywanie delfinów, skoki do krystalicznej wody i całkowity reset głowy – dokładnie tego potrzebowaliśmy! Ogromne podziękowania dla trenera Cezarego z Klubu Judo Ryś za pomoc w organizacji tej morskiej wyprawy.
Ostatni dzień w Selce zaczęliśmy za to mocnym akcentem – meczem siatkówki plażowej o 6:00 rano i poranną kąpielą w morzu. Chwilę po śniadaniu wróciliśmy na matę na szlifowanie techniki i finałowe randori. Plan wykonany w 110%!
Z plaży prosto do COS Zakopane – klub funduje wyjazd 16 zawodnikom!
Obóz w Selce dobiegł końca, a cała ekipa wróciła do Wrocławia cała, zdrowa i bogatsza o bezcenne doświadczenia. Ale w Pretorian Team nie ma czasu na zastój.
Po krótkim powrocie do treningów w klubie ruszamy prosto na Super Star Judo Camp do COS Zakopane. Będzie tam trenować grupa naszych zawodników, a co najważniejsze – pobyt aż 16 z nich na 8-dniowym obozie kadry w całości sfinansuje Pretorian Team! Do Zakopanego dołączają też kolejni nasi judocy, bo każdy chce mierzyć się z najlepszymi w Polsce i iść prostą drogą do mistrzostwa.
Dziękujemy zawodnikom za wylany pot, a trenerom za kawał dobrej roboty. Trenujemy dalej – nie zwalniamy tempa!
